Alte Burg – Hofburg – Wiedeń

Insygnia Świętego Cesarstwa Rzymskiego

W sali 9 zgromadzono regalia księcia elektora Czech wraz z lamowanym złotem płaszczem, rękawicami i nakryciem głowy. Począwszy od XIV wieku cesarz rzymski był zarazem królem Czech. W sali 10 znajdują się jeszcze starsze insygnia królewskie, które trafiły do rąk Habsburgów za pośrednictwem dynastii Hohenstaufenów. Zwiedzający często zwracają uwagę na wytworne, czerwone, jedwabne pończochy Wilhelma II Normandzkiego oraz jedwabny płaszcz Rogera II, pochodzący z czasów, gdy byl królem Sycylii (XII w.).

Perłą kolekcji są klejnoty koronacyjne Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Zobaczyć je można w sali 11. Tradycyjnie przechowywane w Nuremburgu, w roku 1796 zostały sprowadzone do Wiednia, a Habsburgowie zatrzymali je po zniesieniu cesarstwa w roku 1806. Naziści przewieźli je z powrotem do Nuremburga w 1938 r., ale dzięki Amerykanom w roku 1945 powróciły do Austrii. Najważniejszym elementem ekspozycji jest ośmiokątna korona cesarska, przykład znakomitej bizantyjskiej sztuki jubilerskiej, zdobiona perłami, szlachetnymi kamieniami i emaliowanymi plakietkami. Według legendy, w roku 800 koronowano nią Karola Wielkiego, ale najprawdopodobniej wykonana została w roku 962 dla Ottona I, pierwszego Świętego Cesarza Rzymskiego. Własność Karola Wielkiego stanowiły inkrustowany klejnotami XI-wieczny krzyż cesarski, pochodzące z XII stulecia jabłko i sakiewka Świętego Stefana, która – zgodnie z podaniem – zawierała ziemię nasiąkniętą krwią tego męczennika. Wystawiona jest również legendarna święta włócznia, którą rzymski żołnierz przebił bok Chrystusa. Włócznia, która w rzeczywistości pochodzi z VIII wieku, miała posiadać magiczną moc – ten, kto ją posiadał, mógł decydować o losie świata. W niektórych kręgach popularna jest opowiastka, że przed tą włócznią młody Hitler miał wizję, która odmieniła koleje jego życia i historię XX wieku.

W sali 12 zgromadzono m.in. przedmioty, o które skarbiec wzbogacił się dzięki Karolowi IV (był zapalonym kolekcjonerem). To co można oglądać to zaledwie namiastka oryginalnych zbiorów – Karol IV zgromadził podobno ponad dwieście obiektów (jeden miał nawet ukraść papieżowi). Jest tu ząb Świętego Jana Chrzciciela, kawałek obrusa z Ostatniej Wieczerzy, kość z ramienia Świętej Anny, drzazga ze żłóbka Jezusa, a nawet skrawek jego śliniaka.

Skarby burgundzkie

Cztery ostatnie sale (13-16) skarbca mieszczą zasobny posag, jaki przypadł Habsburgom w 1477 r., kiedy cesarz Maksymilian I ożenił się z jedyną córką i spadkobierczynią księcia Burgundii. Tym sposobem Maksymilian został także Wielkim Mistrzem Orderu Złotego Runa, jedynego burgundzkiego orderu rycerskiego, którego oznaki są tu prezentowane: ciężki płaszcz haftowany złotą nicią, łańcuch ze złotych ogniw, z którego zwisało „runo” oraz godło barana, noszone zawsze przez 24 kawalerów orderu. Wielki Mistrz odpowiadał za utracone w trakcie bitwy łańcuchy. Maksymilian, nadwyrężając swe finanse, zmuszony był odkupić cztery złote łańcuchy, które zaginęły podczas walk w bitwie pod Guinegate w roku 1479. Po Maksymilianie Habsburgowie zachowali dziedziczny tytuł Wielkich Mistrzów Orderu.

Muzeum Sztuki Sakralnej

W pięciu salach Muzeum Sztuki Sakralnej (Geistliche Schatzkammer), do którego prowadzi długi korytarz z wystawionymi szatami liturgicznymi i posrebrzaną, wysadzaną klejnotami miniaturą kolumny Maryjnej z Am Hof, zebrano złote kielichy, kryształowe krzyże, nefrytowe lichtarze, potężne monstrancje i – najciekawsze ze wszystkiego – relikwiarze. W sali IV najcenniejszym eksponatem jest gwóźdź, którym przebito prawą dłoń Chrystusa, ale można w niej również zobaczyć monstrancję zawierającą drzazgę z krzyża i chustę Świętej Weroniki. Do najbardziej makabrycznych eksponatów należy mała siedemnastowieczna gablotka z kości słoniowej, zawierająca miniaturowe szkielety zebrane wokół połyskującego na czerwono i złoto grobu.

Kaplica Wniebowzięcia

Obok skarbca znajduje się zamkowa kaplica Wniebowzięcia (Burgkapelle) wzniesiona w późnych latach 40. XIV wieku przez cesarza Fryderyka III. Od tamtego czasu wielokrotnie ją przerabiano, ale w końcu zdecydowano, by przywrócić jej w miarę pierwotny wygląd. Można podziwiać gotyckie sklepienia, rzeźbione wiszące świeczniki i wiele XV-wiecznych drewnianych rzeźb pod bogato zdobionymi baldachimami. Najczęściej przychodzi się tutaj, by posłuchać Wiedeńskiego Chóru Chłopięcego, któremu towarzyszą muzycy ze Staatsoper.

Chór, założony w 1498 roku przez cesarza Maksymiliana, był ściśle związany z rodziną cesarską, dla której występował. Po roku 1918 nadeszło dla niego kilka chudych lat, ale w 1924 r. wszystko wróciło do normy, a śpiewacy ubrani w dziwaczne marynarskie stroje i czapki stali się ważnym austriackim „produktem eksportowym”. W rzeczywistości chóry są cztery: jeden koncertuje na całym świecie, inne śpiewają na mszach dla turystów w niedzielne poranki (i święta kościelne) o 9.15. Przez całą mszę chłopcy pozostają ukryci na chórze i można się im przyjrzeć dopiero po mszy, kiedy pozwalają się fotografować obok wiernych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *