Kawiarnie i restauracje – Wiedeń

Najpopularniejsze austriackie piwa pochodzą z lokalnych browarów, Gold Fassl przedmieścia Ottakring, Gösser ze Styrii. Inne cenione browary to Siebenstern Brau (7, Siebensterngasse 19 oraz Fischer Brau (19, Billrothstrasse 17.

Piwo pija się w półlitrowych kuflach (Krugerl), ale można poprosić o 0,33 I, czyli Seidl, o 0,125 I, czyli Pfiff lub o kufel litrowy, czyli Mass. Piwo beczkowe to Bier vom Foss. Do wyboru jest piwo cimne (dunkel) lub jasne (hell). Warto wypróbować butelkowego Weissbier (białe piwo), ale uwaga – jest bardzo mocno gazowane i łatwo uderza do głowy.

Austriacy to także wielbiciele wszelkiego rodzaju wódek, sznapsów oraz przygotowywanych w szerokiej gamie smaków delikatnych, owocowych drinków, znanych pod nazwą Brand.

Lokale przekąskowe, samoobsługowe, sieci jadłodajni

Najpopularniejszą przekąską są gorące kiełbaski, w lokalnym dialekcie Hasse, od jednego z wszechobecnych w mieście Würstelstandów. Wybór jest szeroki: Bratwurst, kiełbaski smażone; Burenwurst, gotowane; Debreziner, mocno przyprawione, węgierskie; Currywurst, nazwa mówi sama za siebie; Tirolerwurst, wędzone. Jako dodatki otrzymuje się zwykle bułkę i trochę ostrej musztardy (scharf) lub słodkiej, łagodniejszej (süss).

Stołówki studenckie

Turyści dysponujący mniejszą ilością gotówki, mogą rozważyć możliwości jakie oferują uniwersyteckie stołówki studenckie, otwarte dla wszystkich (studenci otrzymują zniżkę). Nie jest to może najlepsza kuchnia, ale ogólnie jedzenie jest do przyjęcia. Ceny poniżej 45 szylingów, czyli połowę niższe, niż w jakiejkolwiek restauracji.

Śniadanie

Większość Wiedeńczyków wstaje tak wcześnie, że nie mają czasu (albo ochoty) na nic prócz kilku łyków kawy lub herbaty i kilku kęsów bułki. W rezultacie, sama idea tego posiłku jest im obca. Mimo to, w większości pensjonatów i hoteli śniadanie jest wliczone w cenę pokoju i występuje w kilku zestawach, od prostych, składających się z kawy lub herbaty i bułki, po bufet oferujący bogaty wybór muesli, bułek, chleba, serów, wędlin, gotowanych jajek, jogurtu i owoców.

Kawiarnie

Być może w Paryżu jest ich więcej, ale wywodzą się z Wiednia. Legenda mówi, że kawę sprowadził do Wiednia Jerzy Kulczycki, Polak, który w czasie oblężenia w 1683, jako szpieg, przedostawał się do tureckiego obozu. Kiedy Turcy zostali pokonani, Kulczycki zapytany czego życzy sobie za swe zasługi, poprosił o „paszę dla wielbłądów”, a faktycznie, o worki z ziarnami kawy, pozostawione przez uchodzących w pośpiechu Turków. Tego samego roku otworzył w Wiedniu pierwszą kawiarnię.

Niezależnie od tego, czy historia ta jest prawdziwa, czy też nie, do XIX wieku kawiarnie stały się najpoważniejszą społeczną instytucją miasta. Stefan Zweig, pisarz, określił je jako „rodzaj demokratycznych klubów, gdzie koszt wstępu to niewielka cena filiżanki kawy. Po zapłaceniu tej sumy, każdy z gości może tam siedzieć godzinami, dyskutować, pisać, grać w karty, odbierać swą pocztę, a przede wszystkim, przejrzeć niezliczone ilości gazet i magazynów”. Kawiarnie stały się nieoficjalnymi „biurami” swych stałych gości (Stammgaste), w których mogli pracować, odpoczywać i prowadzić rozmowy z klientami w milej i przyjaznej atmosferze. W niektórych z nich, główny kelner (Herr Ober) zwykł był kierować swych klientów (rzadziej klientki) do określonych stolików (Stammtisch), w zależności od tematu jaki chcieli omawiać.

Wiedeńskie kawiarnie nie są już dziś tym, czym kiedyś były, przede wszystkim dlatego, że duża część najbardziej lojalnych klientów, pochodzących głównie z żydowskiej elity intelektualnej, opuściła miasto lub została wymordowana w czasie holokaustu. Mimo to jednak wiedeńska kawiarnia w dalszym ciągu ma w sobie coś wyjątkowego. Podczas gdy reszta świata idzie raczej w kierunku połykanych w pośpiechu, ujednoliconych posiłków, kawiarnie wiedeńskie skłaniają odwiedzających je ludzi do zwolnienia tempa, stosując w tym celu nawet dość drastyczne środki; jak głosi napis na ścianie jednej z nich: „klienci, którym się spieszy, nie są obsługiwani” Za cenę malej kawy można spędzić w kawiarni dowolną ilość czasu, będąc pewnym, że nikt nie poprosi o opuszczenie lokalu lub kolejne zamówienie. Zrozumiałym jest więc fakt, że cena pierwszej filiżanki jest astronomiczna i wynosi około 35 szylingów. Na przełomie wieków najpopularniejszym posiłkiem w kawiarniach był Jause, czyli popołudniowa przekąska składająca się z kawy i rogalika. Nawet tam, gdzie nie ma gorących dań, można w ofercie znaleźć przynajmniej kilka ciast. Ogólna tendencja sprawia jednak, że w dzisiejszych czasach przywiązuje się większą wagę do południowego posiłku, gdzieniegdzie wystawione są nawet specjalne stoliki dla tych, którzy przyszli zjeść coś konkretnego. Oferta kawiarni, to zwykle tradycyjne austriackie potrawy, niedrogie i bardzo smaczne.

Obok tradycyjnych świątyń kawy, istnieją także ich bardziej „zadymione” wersje, połączenie kawiarni z cukiernią, oferującej duży wybór gazet. Kawa jest w nich jedynie dodatkiem do ciast, ciastek i rogalików.

Niektóre kawiarnie posiadają Schanigarten, nazywane tak od pomocnika kelnera (Schani), którego głównym zajęciem jest wystawianie na zewnątrz stolików i krzeseł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *