Wiedeń – Trójkąt Bermudzki

Wiedeń – Trójkąt Bermudzki

Od niecałych dwudziestu lat okolica wokół kościoła św. Ruperta nazywana jest Trójkątem Bermudzkim, co wynika z dużej ilości barów i wąskich uliczek, wśród których łatwo można się zgubić. Liczba lokali rzeczywiście jest imponująca. Bywa, iż w jednym budynku, zwłaszcza przy Seitenstettengasse i Rabensteig, znaleźć można zarówno modny bar, lokal nocny, klub i restaurację. Wśród klienteli przeważa bogatsza młodzież. W ciągu dnia panuje tu nieco senna atmosfera, która wydaje się odpowiadać grupkom turystów podziwiających wąskie brukowane uliczki i dwa główne zabytki: najstarszy w mieście kościół św. Ruperta oraz jedyną synagogę, która nie została zniszczona podczas nocy kryształowej.

Synagoga

Choć trudno w to uwierzyć, synagogę uratowały przez zniszczeniem restrykcje, które obowiązywały jeszcze w 1826 r., kiedy była budowana. Dzięki temu jest to jedyna z dwudziestu czterech synagog, która przetrwała noc kryształową w 1938 r. Zgodnie z prawami wprowadzonymi przez Józefa II, synagogi musiały być usytuowane z dala od ulicy. Pomimo takiej lokalizacji uległa niewielkiemu zniszczeniu w 1938 roku – okolicę zamieszkiwali głównie Żydzi, dlatego podpalano wszystkie tutejsze budynki. Aby dostać się do świątyni przy Seitenstettengasse pod nr 2-4, trzeba przejść przez punkt kontrolny (należy mieć paszport) i kilka pomieszczeń prowadzących do szklanych drzwi będących głównym wejściem do synagogi. Synagoga jest w całości dziełem biedermeierowskiego architekta, Josefa Kornhausela. Obecność uzbrojonych policjantów z psami jest smutną konsekwencją napadu terrorystycznego na synagogę w 1983 r., w czasie którego zginęły trzy osoby. Do zachowania takich środków ostrożności zmuszają również nieustanne akty wandalizmu wobec własności żydowskiej.

Kościół św. Ruperta i okolica

Porośnięta bluszczem budowla przy Ruprechtsplatz to kościół św. Ruperta (Ruprechtskirche). fest to jeden z najstarszych budynków w Wiedniu, o czym świadczy jego surowa i masywna architektura. Pierwszy kościół wzniesiono tu już w XVIII wieku, ale obecna konstrukcja pochodzi częściowo z dwunastego stulecia; od tego czasu kościół został znacznie przebudowany i powiększony. Wewnątrz uwagę zwiedzających przyciągają głównie nowoczesne witraże o jaskrawych kolorach czerwieni i błękitu, które kłócą się z wyjątkowo intymną atmosferą świątyni. Nadal odprawiane są tu msze, często organizowane są także wystawy sztuki.

Schody za kościołem prowadzą w dół na Morzinplatz przy Kanale Dunajskim. W okresie nazistowskim miejsce to stało się jednym z bardziej znienawidzonych w mieście. Zachodnią stronę placu zajmował Hotel Metiopol, wzniesiony z myślą o odwiedzających wystawę z 1873 r. W 1938 roku przejęli go gestapowcy i urządzili w nim swą główną siedzibę. Przed spaleniem budynku pod koniec wojny, Niemcy poddali torturom tysiące osób. Obecnie jest to siedziba Leopold-Figl-Hof, nazwany od imienia powojennego ministra spraw zagranicznych, który przetrzymywany był w hotelu przed wywózką do Dachau. W 1985 roku na placu przed budynkiem odsłonięto pomnik ofiar faszyzmu przedstawiający więźnia otoczonego granitowymi bryłami z Mauthausen.

W czasie wojny austriacki ruch oporu, 05, miał swą siedzibę niemalże pod nosem gestapo, przy Ruprechtsplatz 5. Tradycja działalności antynazistowskiej przetrwała przy Salztorgasse 6 w Dokumentations-zentrum prowadzonym przez Szymona Wiesenthala. Wiescnthal, mający obecnie ponad 80 lat, przeżył holokaust i znany jest głównie z prowadzonych przez wiele lat poszukiwań Austriaka, Adolfa Eichmanna, ukrywającego się w Argentynie szefa gestapo. Eichmann został w końcu porwany i po przeprowadzonym procesie stracony przez Izraelczyków w 1961 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *