Wolfgang Amadeusz Mozart – życiorys

Wolfgang Amadeusz Mozart – życiorys

Wolfgang Amadeusz Mozart (1756-1791) przeprowadził się do Wiednia w marcu 1781 roku na życzenie swego pracodawcy, porywczego arcybiskupa Salzburga. Po trzech miesiącach Mozart zrezygnował z posady koncertmistrza na dworze arcybiskupa, czym mocno naraził się swemu apodyktycznemu ojcu, pełniącemu wówczas funkcję asystenta kapelmistrza w Salzburgu. Stosunki z ojcem stały się jeszcze bardziej napięte, gdy wbrew jego woli Mozart zamieszkał z rodziną Weber, w której był jedynym mężczyzną, i zaczął nadmiernie interesować się jedną z córek o imieniu Konstancja. Ślub Mozarta i 19-letniej Konstancji odbył się w sierpniu 1782 roku w katedrze św Stefana. W przeciwieństwie do opinii większości biografów, uważających Konstancję za niegodną geniuszu Mozarta, ich związek uchodził za bardzo udany. Mozart nie znosił rozłąki, o czym niech świadczy chociażby fakt, iż w listach do Konstancji pisał: „Całuję i ściskam Cię 1 095 060 437 082 razy”, i w rzeczywistości rzadko bez niej się pokazywał.

Po licznych koncertach, w których wystąpił w charakterze dyrygenta i pianisty, Mozart skierował swe zainteresowanie w stronę opery. Największy sukces przyniosła mu w lipcu 1782 roku Uprowadzenie z Seraju, dziś jeden z najmniej znanych utworów.

Premiera kolejnej opery Mozarta Wesele Figara, odbyła się w maju 1786 roku, ale ze względu na nikłe zainteresowanie dano tylko 9 przedstawień. Przyczyną niepowodzenia był przede wszystkim kontrowersyjny temat: spisek służby z przewlekle chorą żoną uniemożliwia rozpustnemu hrabiemu uwiedzenie jednej ze służących. Najwyraźniej jednak Józefowi II opera się podobała, gdyż na jego życzenie spektakl odbył się w letniej rezydencji w Laxenburgu. Wywrotowe podteksty Wesela nie wywołały skandalu w Pradze, gdzie odbyły się dwie kolejne premiery napisanych w Wiedniu oper Don Juan i La Clemenza di Tito.

Ostatnim dziełem Mozarta było Requiem. Nazwisko zleceniodawcy wyszło na jaw dopiero po śmierci Mozarta. Okazało się, iż był to niedawno owdowiały hrabia, Franz Walsegg-Stuppach, który zamierzał podać się za autora kompozycji. W rzeczywistości jednak nie ukończone Requiem stało się hymnem na cześć Mozarta. Kompozytor zmarł w nocy z 4 na 5 grudnia 1791 r. po dwóch tygodniach ostrej choroby reumatycznej. Tylko niewielu biografów wybaczyło Konstancji faktu niepojawienia się na pogrzebie w katedrze św. Stefana, pozostali doszukują się przyczyny jej postępowania w zbyt wielkiej rozpaczy i roztrzęsieniu po śmierci męża. Konstancja naraziła się na ostrą krytykę również po tym, jak zezwoliła uczniowi Mozarta na dokończenie Requiem, by uzyskać całość zapłaty, co jednak w przypadku wdowy z dwójką dzieci wydaje się usprawiedliwione (w dodatku ponoć sam Mozart poprosił o to przed śmiercią).

Najwięcej anegdot krąży wokół ogólnie akceptowanej rywalizacji pomiędzy Mozartem i kapelmistrzem Antonio Salierim, choć należy je traktować z przymrużeniem oka. Salieri był wyłącznie kompozytorem operowym, podczas gdy Mozart, przynajmniej do roku 1786, słynął głównie z kompozycji instrumentalnych i wirtuozerskiej gry na fortepianie. Niektóre z anegdot sugerowały nawet, iż Salieri otruł Mozarta; tak poważnemu zarzutowi Salieri zaprzeczył dopiero wiele lat później na łożu śmierci. Jednak na nic się to nie zdało: Aleksander Puszkin poświęcił temu jedną ze swych tragedii Mozart i Salieri, Nikołaj Rimski-Korsakow przerobił temat na operę, a sztuka Petera Schaffera Amadeusz została sfilmowana przez Milośa Formana i nagrodzona Oskarem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *